Walczyliśmy ... różnie

Lata pięćdziesiąte, to piętnowanie przejawów warcholstwa, wprowadzania chaosu w życie gospodarcze, panikarstwa, szukanie stonki i dorobkiewiczów. Jednocześnie jednak obok tych produkcyjniaków, znajdujemy wielu materiałów informacyjnych i notatek reporterskich. Pokazują rodzenie się normalności w zniszczonym przez wojnę mieście.

- Z lektury tamtych zszywek dowiadujemy się o fali wielkiego gradu w powiecie wolińskim, o tym, że w Komedii Muzycznej grano "Penelopę" nieśmiertelnej spółki Gozdawa i Stępień - pisał o tamtych latach nieżyjący już były naczelny "Głosu" Stefan Janusiewicz. - W kinie "Odra" wyświetlano film "Zwariowane lotnisko", w kinie "Polonia" - "Młodość Tomasza Edisona", a w kinie "Apollo" - jakiś film pt. "Elwira". Więcej kin Szczecin wówczas nie posiadał.

Kto powie, gdzie były te kinaą A ile kin mamy dziś?

Pojawiały się też tytuły tasiemce, które mogą dziś wywołać uśmiech na twarzy. Oto mały przykład z 20 czerwca 1949r. z pierwszej po zjednoczeniu (PPR z PPS) konferencji wojewódzkiej PZPR: "Traktory zmiotą z naszych pół ostatnie ślady ginącego kapitalizmu i wyorzą socjalizm". Kapitalizm wrócił, socjalizm znikł, traktory również, a warunki materiale wyorały młodych Polaków do pracy za granicą. Ot, paradoks dziejów.